Części samochodowych są setki. Każdy samochód charakteryzuje się oczywiście innymi częściami, co czasem nastręcza pewnych kłopotów, gdy mamy samochód starej daty czy samochód zabytkowy i chcemy go odrestaurować. Nie jest tak łatwo znaleźć do niego pewne c…

Więcej

Triumph Rocket III

Znana brytyjska firma Triumph ma na swoim koncie mnóstwo udanych modeli motocykli. Jednym spośród nich jest z całą pewnością model o nazwie Rocket III. Na pierwszy rzut oka skojarzyć się on może z amerykańska klasyką, ale pamiętać należy, iż jest to produkcja europejska. To ogromny motocykl – wazy bowiem aż trzysta pięćdziesiąt kilogramów.

Tą wagą nie należy jednak zbytnio się sugerować, albowiem maksymalna prędkość, jaką ta wspaniała maszyna może rozwinąć wynosi dwieście dwadzieścia pięć kilometrów na godzinę. Została ona wyposażona w czterosuwowy, trzycylindrowy silnik, który chłodzony jest za pomocą cieczy. Przyznać też trzeba, że skokowa pojemność silnika robi doprawdy imponujące wrażenie, a wynosi dwa tysiące trzysta centymetrów sześciennych. Jak się zatem nietrudno domyślić, powyżej podane parametry w odpowiedni sposób przekładają się na moc silnika – a w tym przypadku wartość maksymalna to sto czterdzieści dwa konie mechaniczne. Na prostych drogach Triumph Rocket III nie ma sobie równych. Przy takich osiągach można na nim z powodzeniem ścigać się na dystansach do czterystu metrów. Na zakrętach jednakże radzi sobie już nieco gorzej – to w głównej mierze zasługa opon, które w tym modelu są bardzo szerokie (szerokość ta wynosi bowiem dwadzieścia cztery centymetry). Tak szerokie opony niejako zmuszają kierowcę do tego, aby na zakrętach dość mocno się składał, a to z kolei nie bardzo idzie w parze z podestami, które to w tym Triumphie zostały zamocowane stosunkowo nisko. Do setki motocykl ten przyspiesza w trzy sekundy, a to aż się samo prosi, aby docisnąć porządnie gaz. Na amerykańskie drogie, które charakteryzują się tym, że są proste, Triumph Rocket III jest modelem wręcz wymarzonym. Na drogach europejskich z kolei trzeba się jednak trochę pomęczyć.

Tutaj jest bowiem zdecydowanie więcej zakrętów aniżeli w Stanach Zjednoczonych, co w naturalny sposób zmusza do częstego zwalniania. Opisywany tutaj model wszedł na rynek przed sześcioma laty. W tamtym czasie w Niemczech jego cena wynosiła niemalże dwadzieścia tysięcy euro (czyli naprawdę sporo). W tamtym okresie także nikomu jeszcze nie przyszło do głowy, aby nowe Triumphy sprowadzać na rynek polski – na szczęście, co niewątpliwie cieszy wszystkich wielbicieli tej ekskluzywnej marki, dzisiaj kwestia ta przedstawia się inaczej i mamy autoryzowanych dealerów. Poza tym z kupnem używanego motocykla tej marki nie powinno być w Polsce już żadnych w zasadzie problemów, więc jeśli ktoś jest zainteresowany, może taki pojazd znaleźć.

Tagi: rynek,silnik,motocykl | Lista plików strony

Powered by nantech.pl, © 2017.